piątek, 12 stycznia 2018

ciasto czekoladowe z marshmallow (bez pieczenia)

Mus z gorzkiej czekolady i kwaśna konfitura to dla mnie idealnie dopełniający się duet. To właśnie to połączenie natchnęło mnie do stworzenia tego deseru. Mały kawałeczek wystarczy, żeby zaspokoić największą nawet ochotę na czekoladę.

*foremka 25*10 cm
Składniki:
  • duża paczka kakaowych herbatników 
  • słoiczek konfitury z czarnej porzeczki Stovit
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 125 g gorzkiej czekolady
  • 400 ml mleka + 125 ml do nasączenia herbatników
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki cukru
  • 75 g masła
  • mała paczka pianek marshmallow 
 Mleko przeznaczone do nasączenia herbatników przelać do płaskiej miseczki. Pozostałe mleko podzielić na połowę. W jednej części rozmieszać budyń i cukier, drugą zagotować i wlać na nią rozrobiony proszek budyniowy. Ugotować na gęsto i wystudzić. Utrzeć z miękkim masłem. Szeroką keksówkę wyścielić wysoko papierem do pieczenia. Herbatniki zamaczać na sekundę w mleku i ułożyć z nich pierwszą warstwę na dnie foremki. Posmarować 1/3 konfitury z porzeczek. 
Czekoladę połamać, wrzucić do miseczki i ustawić ją nad garnkiem z wrzątkiem. Mieszając rozpuścić. Kremówkę ubić na sztywno, wlać czekoladę i szybko zmiksować. Połowę powstałego musu przełożyć do foremki i przykryć kolejną warstwą herbatników. Rozsmarować krem budyniowy i znowu ułożyc herbatniki. Na nie nałożyć 1/3 dżemu i pozostały mus czekoladowy oraz ostatnią warstwę ciastek. Przykryć papierem do pieczenia, obciążyć czymś ciężkim i wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem wyłożyć na półmisek odwracając do góry dnem. Delikatnie zdjąć papier, wierzch posmarować dżemem i posypać piankami pokrojonymi na mniejsze kawałki.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

mini ptysie z malinowym nadzieniem


Profiterole czyli mini, ptysie to nic innego jak małe słodkie kuleczki z parzonego ciasta nadziane słodkim kremem. Ostatnio robiłam czekoladowe (przepis klik) a dziś skusiłam się na wersję ciut mniej słodką i bardziej wyrazistą w smaku. A to przez to, że w moje ręce trafiło malinowe nadzienie cukiernicze Lauretta. Na co dzień nie używałam nigdy takich produktów ale skusiłam się, żeby spróbować, bo zauważyłam, ze jest zrobione z prawdziwych malin. W pierwszej kolejności pomyślałam o pączkach tym nadzianych  ale nie bardzo miałam czas na ich smażenie. Nadzienie zapakowane jest w worek, do którego dołączone są końcówki jak do rękawa cukierniczego więc postanowiłam coś nim nadziać i padło na pyśki. Połączyłam w nich rześkość malin i delikatność budyniowego kremu. Wyszło jak dla mnie wspaniale. Nic dodać, nic ująć.


Składniki na około 25 sztuk:
na ciasto:


  • 4 jajka
  • 100 g masła
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka wody
 na krem budyniowy:
  • 500 ml mleka
  • 40 g mąki ziemniaczanej 
  • 20 g mąki pszennej 
  • żółtko
  • 40 g cukru
  • 100 g masła
dodatkowo:
  • 250 g nadzienia malinowego Lauretta
  • cukier puder do posypania

 
Ciasto: wodę z masłem zagotować, wsypać mąkę przesianą przez sitko i mieszając zaparzać na małym ogniu aż całość mocno zgęstnieje i zaczną się pojawiać pęcherze powietrza. Uważać, żeby nie przypalić. Przełożyć do miski i wystudzić. Wystudzoną masę miksować dodając po jednym jajku (ważne, żeby nie wszystkie na raz, bo wtedy w cieście będą grudki).  Gotowe ciasto nabierać łyżką i nakładać na blaszkę wyścieloną papierem porcje wielkości śliwki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec około 15 minut, następnie uchylić lekko drzwiczki piekarnika i dosuszać ptysie jeszcze przez kwadrans w 130*C . Wystudzić. 

Krem: mąki wymieszać z cukrem, żółtkiem i połową mleka. Resztę mleka zagotować z masłem, wlać rozrobione mąki i ugotować, przestudzić. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką do nadziewania. 

Ptysie nadziewać do połowy budyniem a jako drugą połowę wstrzykiwać nadzienie malinowe. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Przechowywać na paterze bez klosza, żeby nie zmiękły. 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

sernik kokosowy z marakują



Nowy Rok witam nowym przepisem. Ostatnio było mnie tu mniej, bo grudzień jak nie w górach to w gościach i nawet nie było kiedy zablogować. Obiecuję poprawę:)
A skoro ma to być pierwszy w tym roku przepis, to musi to być coś ekstra. Taki był ten sernik: masa serowa na bazie mleczka kokosowego a na wierzchu galaretka z marakui z charakterystycznymi pestkami. Pestki te są trochę twarde (choć bardziej powiedziałabym, że chrupiące) ale zostawiłam je celowo, bo jest w nich cały smak owocu a oprócz tego są bardzo zdrowe. Jeśli komuś przeszkadzają, można pulpę przetrzeć przez sito a pestki wyrzucić.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki mąki
  • duża łyżka kakao
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
na masę serową:
  • 1 kg sera na sernik (z wiaderka)
  • 1 puszka mleczka kokosowego (około 400 g)
  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki oleju
  • 3 opakowania budyniu śmietankowego
  • szklanka cukru
  • 100 g drobnych wiórek kokosowych 
na galaretkę:
  • 1 puszka pulpy z marakui
  • 1 opakowania galaretki pomarańczowej
Przygotować biszkopt: białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Nadal ubijając dosypywać cukier a następnie dodawać po jednym żółtku. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia połączyć i przesiać do masy, delikatnie wymieszać. Przełożyć do blaszki wyścielonej papierem do pieczenia Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170*C z opcją góra -dół i piec około 20 minut. 

W tym czasie przygotować masę serową: białka jaj ubić na pianę. Żółtka utrzeć z cukrem, następnie dodać mleczko kokosowe i ubijać chwilę (masa będzie rzadka). Dodać ser,kokos, wlać olej i wsypać budynie. Krótko zmiksować do połączenia składników. Kiedy biszkopt będzie już w miarę zapieczony wylać na niego masę serową. Wstawić ponownie do piekarnika i piec około godziny w 170*C. Po upieczeniu zostawić na chwilę w uchylonym piekarniku, następnie wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Pulpę z marakui przelać do garnka i zagotować. Zdjąć z ognia, wsypać galaretki i wymieszać. Odstawić. Kiedy zacznie tężeć wylać na sernik i wstawić do lodówki. 

sobota, 23 grudnia 2017

śledzik z jabłkiem


Za śledziami specjalnie nie przepadam ale te choć zrobione z tego co akurat miałam pod ręką wyjątkowo mi smakowały. Spasowało mi połączenie słonego śledzia z orzeźwiającym jabłkiem. Idealnie te smaki do siebie pasowały. W ciągu tygodnia zrobiłam je dwa razy więc musiały być dobre;)

Składniki:

  • 4 filety śledziowe a'la matias
  • kwaśne twarde jabłko
  • 2 ogórki konserwowe
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • szczypiorek
  • 1/2 szklanki oleju
  • majeranek
  • szczypta cukru
  • szczypta pieprzu
  • ząbek czosnku
  • łyżeczka soku z cyrtyny
Śledzie namoczyć w wodzie na około 2 godziny, w międzyczasie kilkakrotnie wymieniając wodę. Odsączyć i pokroić na mniejsze kawałki. Jabłko i ogórki pokroić w drobną kostkę. Szczypiorek i cebulę posiekać. Czosnek zetrzeć na drobnych oczkach, wymieszać z olejem. Dodać majeranek, cukier, pieprz i sok z cytryny, wymieszać. Wszystkie składniki dodać do śledzi, wymieszać i w zamkniętym naczyniu wstawić do lodówki na m.in jedną noc. Można przygotować 3-4 dni przed podaniem. 

piątek, 22 grudnia 2017

drobne ciasteczka



Co jak co ale na Boże Narodzenie ciasteczka upiec trzeba i basta. W tym roku czas miałam trochę ograniczony, dlatego zrobiłam ciasto z jednego przepisu podstawowego a później przerobiłam na kilka rodzajów. Do jednej części dodałam cynamon i przełożyłam domową galaretką z czerwonej porzeczki (przepis klik), do drugiej dodałam mak i przełożyłam marmoladą, trzecią część przełożyłam marmoladą i polałam lukrem z likierem pomarańczowym a ostatnią część umoczyłam w polewie i kokosie. Ciasteczka na drugi dzień po upieczeniu były tak delikatne, że rozpływały się w ustach. Ciasto trochę źle mi się wałkowało (ciut się rwało) ale za to po upieczeniu było wspaniałe. Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy nie upiec ciasteczek to namawiam:)

Podaję przepis na ciasto podstawowe, z dodatkami możecie kombinować dowolnie. 

Składniki:

  • 500 g mąki + do podyspania
  • 250 g masła
  • 50 g smalcu
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 100 g cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 Żółtka i jajko utrzeć z cukrem pudrem. Dodać pozostałe składniki, zmiksować a następnie przełożyć na stolnicę i zagnieść na gładkie ciasto ( w tym momencie można dodać kakao, mak lub inne dodatki smakowe). Rozwałkować na grubość około 3 mm i foremkami wycinać ciastka. Układać na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia i piec w 180*C około 5 minut. 

wtorek, 19 grudnia 2017

Magia gorącej czekolady do picia






Zimowe dni skutecznie zniechęcają Cię do spacerów? W takim razie zostań w domu i rozkoszuj się smakiem wybornej czekolady do picia.
 To właśnie ona poprawia humor w deszczowe dni, sprawiając, iż nawet najgorsza chwila zaczyna jawić się w pozytywnym świetne. Jej niezwykły smak uwodzi zmysły i sprawia, że niemalże zawsze decydujemy się sięgnąć po kolejny kawałek lub łyk tego niesamowitego przysmaku. O czym mowa? Rzecz jasna o czekoladzie; zarówno w formie stałego smakołyku, jak i pysznego, rozgrzewającego napoju. Niemniej jednak czekolada czekoladzie nierówna. Zanim więc sięgniesz po pierwszą, dostępna markę czekolady, poznaj niezwykłe wyroby firmy Whittard. Krótka historia czekolady
Zanim jednak przejdziemy do omówienia wyrobów wspomnianej marki, w pierwszej kolejności przyjrzyjmy się niesamowitej historii samej czekolady. Mniej więcej 3 000 lat temu, u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej Omlekowie zaczęli zbierać owoce kakaowca. Roślina szybko zyskała na popularności. W końcu jej uprawą zainteresowali się również Majowie i Aztekowie, którzy wykorzystywali opisywane owoce kakaowca do produkcji ostrego i dość gorzkiego w smaku napoju, czyli… ówczesnej czekolady! Wówczas ten niezwykły eliksir przyprawiany był chili oraz wanilią. Co ciekawe, wspomniany lud Majów wykorzystywał czekoladę również podczas obrzędów i odprawianych rytuałów.
Czekolada w XXI wieku
Obecnie jedzona i pita przez nas czekolada nie jest już ani gorzka, ani też ostra. I choć rzecz jasna znajdziemy na rynku odmiany przysmaku charakteryzujące się dość nietypowym, mocnym smakiem, to jednak w niczym nie przypominają one napoju spożywanego przed wiekami. Wróćmy jednak do nadmienionej uprzednio marki Whittard i jej niezwykłych wyrobów.
W ofercie producenta znajdziemy pyszne, wręcz urzekające smakiem czekolady pitne dostępne w wielu smakach i wariantach; wśród takowych znajduje się chociażby słodki lub też solony karmel, chili, pomarańcza, mięta, czekolada w wersji Luxury oraz taka, która zawiera w swoim składzie aż 70% kakao. Ponadto oferta marki Whittard zawiera pyszne pianki minimarshmallows, które uatrakcyjnią każdą porcję spożywanego napoju.

                                                    Czekolady do picia Whittard



Pianki do gorącej czekolady minimarshmallows

Zimowa aura nas nie rozpieszcza. Dlatego też nie czekaj dłużej i już dziś pozwól sobie na odrobinę luksusu. W końcu nic nie rozgrzewa lepiej, niż napój, który od wieków urzeka i fascynuje. Pyszne gorące czekolady Whittard oferuje sklep Amus.





poniedziałek, 18 grudnia 2017

śląskie makówki


Makówki to na Śląsku tradycyjne danie, jedno z 12 podawanych podczas Wigilii. W zasadzie "danie" to może za dużo powiedziane, bo to po prostu słodki deser. Słodkie bułeczki zatopione w makowej masie z dużą ilością bakalii. Tradycyjnie robi się je w dużej misce, ja zrobiłam w pucharkach, żeby móc podać każdemu z osobna. 

Składniki na 6 niedużych pucharków:

  • 3 słodkie bułeczki (lub duży rogal, ewentualnie kilka kromek chałki czy sucharków)
  • 150 g maku
  • 2 szklanki mleka
  • łyżka masła
  • łyżka miodu
  • 40 g cukru
  • 50 g orzechów włoskich posiekanych
  • 50 g kandyzowanego ananasa lub skórki pomarańczowej
  • 50 g rodzynek
  • 50 g suszonej żurawiny
  • kilka kropel aromatu rumowego
Bułeczki pokroić w kromki. Mleko wlać do garnka o grubym dnie, dodać masło i wsypać mak. Gotować na wolnym ogniu około 15 minut. Dodać miód i cukier, gotować jeszcze chwilę. Zdjąć z ognia, wsypać posiekane bakalie (trochę odłożyć do dekoracji) i wymieszać. Na dnie pucharków ułożyć po kromce bułki i nałożyć rzadką masę makową. tak samo układać kolejne warstwy. Wierzch ozdobić bakaliami. Wstawić do lodówki żeby kromki wsiąknęły mleko. Najlepiej podawać następnego dnia po przygotowaniu. 

środa, 13 grudnia 2017

keks budyniowy


Kocham keksy. To jedno z moich ulubionych "suchych" ciast. Koniecznie z dużą ilością bakalii i lekką nutką alkoholu, tym razem likieru pomarańczowego ( a przeważnie rumu). Keks z tego przepisu na strukturę podobną do babki piaskowej. Dlatego przy pieczeniu trzeba pilnować, żeby go nie przeciągnąć, bo może wyjść zbyt suchy. Na Święta to pozycja obowiązkowa. 

*keksówka 30 cm
Składniki:

  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/3 mąki ziemniaczanej
  • 2 opakowania budyniu waniliowego
  • 250 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 350 g bakalii (figi, rodzynki, suszona żurawina, orzechy, kandyzowane ananasy, kandyzowana skórka pomarańczowa)
  • skórka otarta z pomarańczy
  • 1/3 szklanki likieru pomarańczowego
na lukier:
  • 3 kopiate łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (lub rumu)
  • łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
Masło rozpuścić i wystudzić.  Z mąki odłożyć łyżkę i wymieszać z bakaliami. Resztę mąki pomieszać z mąką ziemniaczaną, budyniem i proszkiem do pieczenia. Przesiać. Jajka wbić do miski i ubijając dosypywać cukier, ubijać aż masa będzie gęsta i puszysta. Wsypać mąki, wlać masło i dodać startą skórkę z cytryny. Krótko zmiksować. Dodać bakalie i wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do blaszki wyścielonej papierem i piec w 180*C około 40 minut (do suchego patyczka). Wystudzone ciasto polać po wierzchu likierem, powoli, żeby wsiąkł do środka. 

Cukier puder wymieszać z likierem i polać ciasto. Wierzch posypać skórką kandyzowaną.

środa, 6 grudnia 2017

kostka kawosza


Wybaczcie mi zdjęcie ale to ciasto było tak dobre, że musiałam Wam je pokazać. Kawa + wiśnie to jedno z lepszych połączeń, a jak doszedł do tego jeszcze krem z ricotty to już w ogóle był obłęd. Jeśli lubicie ciężkie, wilgotne ciasta to musicie koniecznie je zrobić.

*foremka 23*28 cm
Składniki:
na ciasto kawowe:
  • 3 jajka
  • 250 g cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka mleka
  • 30 g kakao
  • 300 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1.5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szklanka świeżo zaparzonej wrzącej kawy
na krem:
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 300 g serka ricotta
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
dodatkowo:
  • 14 podłużnych biszkoptów
  • 1/2 szklanki likieru kawowego
  • słoiczek dżemu wiśniowego
Do miski przesiać mąkę z sodą, proszkiem i kakao. Wbić jajka, wlać olej i mleko, wsypać cukier. Zmiksować. Miksując wlewać wrzącą kawę (bez fusów). Ciasto (będzie dość rzadkie) przelać do foremki wyścielonej papierem i piec w 180*C około 40 minut (nie przesuszyć). Wystudzić. Ciasto urośnie z "górką" więc należy ją ściąć i pokruszyć a resztę ciasta przekroić na dwa blaty. 
Dolny blat ciasta posmarować połową dżemu.

Żelatynę rozpuścić w kilku łyżkach wrzątku. Śmietankę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. . Wmiksować ricottę a następnie przestudzoną żelatynę.  Podzielić krem na 3 części. Jedną wyłożyć na warstwę dżemu. Biszkopty moczyć w likierze i układać na kremie, posmarować druga częścią masy i przykryć blatem ciasta. Wierzch posmarować resztą dżemu, wyłożyć pozostały krem i posypać pokruszonym ciastem. Wstawić do lodówki. 

wtorek, 28 listopada 2017

karpatka katarzynka


Karpatka nie musi być nudna. Wystarczy troszkę pokombinować a można z prostego przepisu stworzyć całkiem fajne ciasto. To zrobiłam w piernikowym klimacie i wzbogaciłam korzennym dżemem z pomarańczy. Rozeszło się w mig. 

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na ciasto:


  • 4 jajka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka wody
  • 100 g masła

na krem:

  • 4 żółtka
  • 1 litr mleka
  • 2 opakowania budyniu waniliowego 
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek cukru
  • 300 g masła
  • 8 pierniczków Katarzynka w czekoladzie
dodatkowo:
  • mały słoiczek dżemu pomarańczowego (używam Stovit)
  • 2-3 łyżki kajmaku 

Przygotować ciasto: wodę z masłem zagotować, wsypać mąkę i mieszać kilka minut na małym ogniu, żeby ciasto się dobrze zaparzyło i nie miało grudek. Wystudzić. Do zimnej masy wmiksować stopniowo jajka po jednym. Podzielić ciasto na połowę i rozsmarować na dwóch kawałkach papieru do pieczenia o wielkości blaszki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec około 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 160*C i piec jeszcze kwadrans. Wystudzić. 

Przygotować krem: żółtka wymieszać z mąkami, budyniem, cukrem i odrobiną mleka. Resztę mleka 
zagotować i wlać rozrobione budynie. Ugotować na gęsto i wystudzić. Miękkie masło utrzeć z zimnym budyniem. Ciastka posiekać i delikatnie wmieszać do kremu. 

Blaty ciasta przełożyć kremem. Wierzch posmarować dżemem. Kajmak podgrzać i "popisać" nim górę ciasta. 

piątek, 24 listopada 2017

ciasteczka cynamonowe ze stempelkami


Kruche ciasteczka cynamonowe- kto ich nie lubi? u nas cynamon schodzi workami a kruche ciasteczka pieczemy raz za razem. Z reguły robimy te na samych żółtkach, bo są obłędnie kruche ale w tym przypadku należy użyć całego jajka. Białko spowoduje, że będą ciut twardsze po upieczeniu a wzorek się utrzyma. 

Składniki:

  • 300 g mąki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru 
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • łyżeczka cynamonu
Mąkę przesiać na stolnicę. Dodać pozostałe składniki i szybko dużym nożem posiekać a następnie zagnieść. Owinąć folią i wstawić do lodówki na godzinę. Schłodzone ciasto rozwałkować i wycinać kółeczka (jeśli nie mamy foremki to literatką). Stempelki oprószyć mąką, żeby ciasto się nie kleiło i odbijać na kółkach z ciasta. Przenieść je na blaszkę wyścieloną papierem i piec w 200*C około 7 minut. 

wtorek, 21 listopada 2017

pączusie jogurtowe


Goście za progiem a my nie mamy nic do kawy? Wystarczy 10 minut i składniki, które zawsze mamy żeby wyczarować pyszne pączusie. Smakowały mi bardziej niż niejedne tradycyjne pączki, choć ich nie nadziałam (a w sumie można by). Małe, na dwa gryzy, z dobrze wyczuwalnym smakiem jogurtu. Najlepiej nam smakowały jeszcze ciepłe ale w sumie to całość zniknęła w jedno popołudnie. 

Składniki na około 30 sztuk:

  • 400 g mąki
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 360 g gęstego jogurtu greckiego
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (lub innego alkoholu)
  • skórka z pomarańczy
  • duża łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier puder do posypania
Do miski wbić jajka, wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodać jogurt, likier i cukier. Krótko zmiksować na gładkie ciasto. W rondlu rozgrzać olej. Za pomocą łyżki wrzucać ciasto i smażyć na średnim ogniu powoli, żeby nie były surowe w środku. Usmażone pączusie wyjmować na ręcznik papierowy  i posypać cukrem pudrem. 



niedziela, 19 listopada 2017

placuszki z serka wiejskiego



Córka zażyczyła sobie na podwieczorek "coś dobrego" a wiem, że uwielbia wszelkiego rodzaju placuszki to takie postanowiłam jej zrobić. Nie miałam konkretnego pomysłu więc zrobiłam szybki przegląd lodówki z tego co znalazłam ukręciłam ciasto. Placuszki bardzo jej smakowały, zresztą nie tylko jej. A ja przy okazji pozbyłam się białek, które zalegały mi w lodówce. 

Składniki na około 8 placuszków:

  • 3 białka
  • 3 duże łyżki mąki
  • łyżka cukru
  • 100 g serka wiejskiego
  • banan
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania
  • konfitura
  • szczypta soli
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywno, następnie ubijając dodać cukier. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do piane, krótko zmiksować aż nie będzie grudek. Banana pokroić w plasterki i razem z serkiem wmieszać do ciasta. Na patelni lub naleśnikarce rozgrzać trochę oleju i łyżką nakładać ciasto. Smażyć powoli z obu stron na złoto. Podawać posypane cukrem, z dodatkiem konfitury. 

sobota, 18 listopada 2017

schab zapiekany w kapuście kiszonej


To danie stało się ostatnio naszym ulubionym obiadem. Oprócz schabu wypróbowaliśmy też wersję z szynką (była trochę bardziej soczysta). Żeby mieć obiad za jednym zamachem i nie gotować już ziemniaków to piekę je razem z mięsem w piekarniku, tylko na osobnej blaszce. Na niedzielny obiad, a nawet świąteczny to danie idealne. 

Składniki:

  • 5 plastrów schabu (lub innego mięsa wieprzowego)
  • 400 g kapusty kiszonej
  • marchewka
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • szklanka rosołu (ewentualnie wody)
  • sól
  • pieprz
  • olej 
Schab natrzeć solą, pieprzem i czosnkiem. Na patelni rozgrzać olej, szybko obsmażyć mięso z dwóch stron i zdjąć z patelni. Na pozostały po mięsie tłuszcz wrzucić posiekaną cebulę i startą na grubych oczkach marchewkę. Po chwili dodać kapustę, przyprawić pieprzem. Podlać szklanką rosołu (lub wody) i dusić około 10 minut. Naczynie do zapiekania wysmarować olejem, wyłożyć połowę kapusty (razem z sosem), na nią ułożyć schab i resztę kapusty. Przykryć pokrywką (lub folią aluminiową) i wstawić do piekarnika na około 45 minut. Podawać z ziemniakami. 

czwartek, 16 listopada 2017

piernik z dżemem i kruszonką



Wilgotny od dżemu piernik z chrupiącą kruszonką. Ciasto może nie typowo świąteczne ale do jesiennej kawki doskonałe.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
  • 10 łyżek mąki
  • 10 łyżek cukru
  • 10 łyżek mleka
  • 400 g dżemu porzeczkowego
  • 125 g masła
  • 5 łyżek miodu
  • łyżka kakao
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • opakowanie przyprawy do piernika
dodatkowo:
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 3-4 łyżki oleju
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
 Masło rozpuścić i wystudzić. Mąkę wymieszać z kakao i przyprawą, przesiać. W mleku rozpuścić sodę. Białka ubić na pianę. Żółtka utrzeć z cukrem.  Do utartej masy dodać miód, następnie mąkę, i masło oraz 200 g dżemu Krótko zmiksować. Na końcu delikatnie łyżką wmieszać pianę z białek. 
Ciasto przełożyć do foremki wyścielonej papierem do pieczenia. Resztę dżemu wymieszać z mąką ziemniaczaną. Olej, mąkę, cynamon i cukier wymieszać tak, żeby powstała kruszonka (jeśli trzeba to dodać oleju). Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C na około 15 minut aż się zapiecze z wierzchu. Wtedy wyjąć, posmarować dżemem i posypać kruszonką. Wstawić ponownie do piekarnika i piec jeszcze około 20 minut.

poniedziałek, 13 listopada 2017

wafelki cytrynowo-czekoladowe



Lubicie wafelki? My bardzo, często wymyślam nowe przepisy, żeby nie było nudno. Lubię je robić, bo są łatwe i szybkie. A kombinować można na wiele sposobów. Dziś wersja czekoladowo-cytrynowa. 

Składniki:
  • paczka okrągłych wafli tortowych 
  • 6 łyżek nutelli
  • 200 g masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki cukru pudru
  • skórka i sok z dużej cytryny
na polewę:
  • 62 g masła
  • 1/8 szklanki wody
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka w proszku 
Żółtka wbić do miski, wsypać cukier puder i ustawić nad garnkiem z gotującą się powoli wodą. Ucierać mikserem około 10 minut aż masa będzie gęsta i jasna. Dodać skórkę i sok z cytryny. Wystudzić. Miękkie masło rozetrzeć, nadal ucierając dodawać po łyżce masy żółtkowej. Wafle przekładać na przemian nutellą i masą cytrynową. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na godzinę. Po tym czasie pokroić ostrym  nożem na kawałki. 

Masło, wodę i cukier puder zagotować, przestudzić. Do lekko ciepłej masy wmieszać przesiane mleko w proszku. Odczekać chwilę aż zgęstnieje i za pomocą pędzelka smarować brzegi wafelków. Posypać posypką. 

czwartek, 9 listopada 2017

kokosanki w czekoladzie



Jak pewnie wiecie uwielbiam wszystko, co ma w sobie kokos. A jeśli jest w tym jeszcze czekolada, to już w ogóle obłęd. Dlatego tradycyjne kokosanki oblałam mleczną polewą i wyszło trochę jak batoniki bounty. 

Składniki na około 30 sztuk:

  • 2 białka
  • 70 g masła
  • 200 g wiórek kokosowych
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki budyniu śmietankowego
  • szczypta soli
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 2 łyżki mleka
Masło, połowę cukru i kokos umieścić w rondelku, zagotować. Wsypać budyń, wymieszać i wystudzić. Białka ubić z pozostałym cukrem i solą. Wmieszać masę kokosową. Wilgotnymi dłońmi lepić kulki, lekko spłaszczać i układać na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C i piec około 16 minut. Wystudzić. Czekoladę połamać, zalać mlekiem i rozpuścić nad parą. Zamaczać w polewie kokosanki do połowy i układać na kratce do zastygnięcia. 

wtorek, 7 listopada 2017

jak gotowały nasze prababki? "Dwudziestolecie od kuchni"- recenzja książki



Niedawno otrzymałam książkę, która już samym tytułem zachęciła mnie do przeczytania. Opisana w niej kulinarna historia przedwojennej Polski mija się z moim ( a pewnie i z większości z Was) wyobrażeniem o tamtych czasach.  Myśląc o latach dwudziestych przed oczami widzę piękne kobiety zawsze elegancko uczesane, wystrojone w wąskie sukienki i palące długie papierosy. Rodem z seriali historycznych. Okazuje się, że takie owszem istniały ale nie były one większością. Kobiety tamtych czasów to mieszkanki wsi, muszące ciężko pracować w domu i polu, wychowywać nie małą gromadkę dzieci i ogarniać domowy budżet. A że ten nie był bogaty to musiały radzić sobie jak umiały. Ich kreatywność musiała być ogromna, żeby ciągle gotować coś z niczego. Na wsi panowała "bieda z nędzą"" a wytworzonego jedzenia (np. masła czy jaj)  nie jadano na co dzień, bo lepiej było je sprzedać. Kuchnia opierała się na zbożach i tym, co udało się zebrać z pola. Mimo to na stołach lądowały różnorodne potrawy, nic nie mogło się zmarnować. 
Wiedzieliście, że na śniadanie jadano wtedy żur z ziemniakami?  W życiu bym nie pomyślała-jak dla mnie to danie obiadowe.
Wydaje Wam się, że jedząc w karczmie kotleta z kapustą, czy inne mięcho zwane jadłem chłopskim jecie jakieś tradycyjne danie? A właśnie że nie. 
Nie będę tłumaczyć dlaczego, żeby nie zdradzać zbyt wiele, bo chcę odesłać Was do książki, którą po prostu trzeba przeczytać. Wspaniale i prostym językiem napisanej, opartej na źródłach. Czytając ją czułam się, jakbym żyła w tamtych czasach. Od zawsze lubiłam historię a takich ciekawostek nie spotkałam nigdzie indziej. Znalazłam w tej książce fakty, o których też opowiadała mi babcia. Ukazany jest kontrast a jednocześnie podobieństwo życia na wsi i w mieście.  Czytało się ją lekko i szybko, bardzo podoba mi się to, że opisuje konkretne historie, konkretne osoby, nawet z datami. Nie są to bajki wyssane z palca. 

Jeśli lubicie taką tematykę (a nawet jeśli nie lubicie) to ogrom ciekawostek na pewno Was zaskoczy i zainteresuje. Książka wartościowa, w czasach kiedy trudno o rzetelne prace. Widać w niej wielką wiedzę autorki i ogrom pracy, który musiała włożyć w jej napisanie. Podziwiam. I polecam naprawdę. 

"Dwudziestolecie od kuchni" - autorka Aleksandra Zaprutko-Janicka

Wydawnictwo Znak, Kraków 2017 


Możecie ją kupić w niższej cenie tutaj: klik

P.S. - jest jeszcze książka tej autorki "Okupacja od kuchni"- zamierzam ją przeczytać w najbliższym czasie. To dopiero musi być ciekawe. 

niedziela, 5 listopada 2017

piernik z bogatym nadzieniem



Kiedy tylko zrobi się chłodniej dla mnie to czas, żeby wystartować z piernikami. Choć latem też je jadamy, nie czekamy do Świąt. Dla mnie doskonały piernik musi mieć domową polewę, nie czekoladę. Temu dodałam bogate wnętrze- powidła, kakao, orzechy i bakalie moczone w rumie. Ależ to było dobre!

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na ciasto:

  • 150 g masła
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki przyprawy korzennej
  • 3 łyżki miodu
  • 375 ml mleka
  • 5 jajek
  • 300 g mąki
  • 300 g cukru
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
na nadzienie:
  • 300 g gęstych powideł śliwkowych
  • 50 g drobno posiekanych orzechów włoskich
  • 50 g rodzynek
  • 50 g śliwek suszonych
  • 100 ml rumu
  • łyżka gorzkiego kakao
na polewę:
  • 125 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki wrzątku
  • połówki orzechów do dekoracji
Śliwki pokroić na drobno, wymieszać z rodzynkami. Zalać rumem i odstawić (można przygotować kilka dni wcześniej). 

Przygotować ciasto: masło, mleko, kakao i cukier umieścić w rondelku i rozpuścić. Wystudzić.  Do chłodnej masy kakaowej wbić jajka, wlać miód i zmiksować. Mąkę wymieszać z przyprawą do piernika, sodą i proszkiem. Przesiać do masy i krótko zmiksować. Przelać do foremki wyścielonej papierem i piec w 180*C koło 40 minut. Po wystudzeniu przekroić na dwa blaty. 

Powidła wymieszać z kakao, orzechami i bakaliami z rumu. Posmarować dolny blat ciasta i przykryć drugą połową. 

Masło, cukier puder i kakao podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając rózgą. Kiedy się połączą wlać wrzątek i mieszać aż polewa będzie jednolita i zgęstnieje. Polać ciasto i udekorować połówkami orzechów. 

Uwaga: nie przechowywać ciasta w lodówce- trzymane w temperaturze pokojowej w zamkniętym pojemniku pozostanie miękkie. 

poniedziałek, 30 października 2017

drożdżowe z kruszonką



W takie zimne jesienne dni nie ma nic lepszego niż kubek kakao a do tego proste drożdżowe ciasto z kruszonką. Jemy je samo albo z łyżeczką konfitury lub masła, dzieciaki z kremem czekoladowym. Z podanej porcji wyszła duża blaszka wysokiej drożdżówki więc starczyło i na deser i na śniadanie. Na drugi dzień smakowała jeszcze lepiej. Pod kruszonką posmarowałam warstwą marmolady truskawkowej, która nadała trochę ciekawszego smaku. Ciasto jak u babci. 

*blaszka 25*34 cm
Składniki:
na rozczyn:

  • 60 g drożdży 
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • szklanka ciepłego mleka 
na ciasto:
  • 800 g mąki
  • 150 cukru
  • 6 żółtek
  • 250 ml letniego mleka
  • 200 g stopionego masła
na kruszonkę:
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
dodatkowo:
  • 300 g marmolady (lub powideł)
Przygotować rozczyn: drożdże rozkruszyć, rozmieszać z mąką, cukrem i mlekiem. Odstawić na 10 minut. 
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać do rozczynu. Wsypać resztę maki, cukru i wlać mleko. Wyrabiać, po chwili wlać wystudzone masło. Wyrabiać aż ciasto będzie odchodziło od miski. Przykryć ściereczką i odstawić na godzinę. 
Składniki kruszonki wymieszać (nie zagniatać). Wyrośnięte ciasto przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posmarować marmoladą i posypać kruszonką. Przykryć ściereczką i odstawić na pół godziny. Piekarnika nagrzać do 200*C, wstawić ciasto już do lekko nagrzanego i piec około 45 minut. Po wystudzeniu można posypać cukrem pudrem. 

poniedziałek, 23 października 2017

leczo z małym makaronem

 

Nie zawsze mamy czas na długie gotowanie a obiad zrobić trzeba. W takich sytuacjach stawiam na dania jednogarnkowe, które są syte i szybkie w przygotowaniu. Nasz faworyt to leczo. Latem i jesienią gości u nas często ale zimą także, w końcu cukinie możemy kupić przez cały rok.

Składniki:

  • 2 niewielkie cukinie
  • 300 g dobrej kiełbasy
  • 2 czerwone papryki
  • 2 cebule
  • puszka pomidorów krojonych (lub świeże pomidory)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki oleju
  • sól, pieprz
  • słodka i ostra papryka
  • 3/4 szklanki drobnego makaronu
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2-3 liście laurowe
  • szklanka wody
Cebulę posiekać. Cukinię pokroić w półplasterki, paprykę w kostkę, kiełbasę w plasterki. Na rozgrzany olej wrzucić cebulę, podsmażyć. Dorzucić kiełbasę, po chwili dodać cukinię i paprykę. Podsmażyć, wlać wodę, wrzucić ziele i liście laurowe, trochę posolić i dusić pod przykryciem około 20 minut. Po tym czasie dodać pomidory, starty czosnek, przyprawy i gotować jeszcze chwilę. Makaron ugotować osobno w osolonym wrzątku al dente, wrzucić do leczo i gotować jeszcze chwilę. Doprawić do smaku. 

niedziela, 22 października 2017

ciasto "adwokatek"




Duże, podzielne ciasto dla całej rodziny. Miodowe blaty przełożone jabłkami i pianką z likieru. Przechowywane w lodówce długo zachowuje świeżość ale do krojenia nadaje się najwcześniej dzień po złożeniu. 

*foremka 25*34 cm
Składniki: 
na ciasto:

  • 650 g mąki
  • 4 jajka
  • 200 g cukru pudru
  • 100 g miodu
  • 100 g masła 
  • łyżeczka sody
na warstwę jabłkową:
  • 1 kg jabłek
  • 3 opakowania galaretki zielonej
  • sok z połowy cytryny
  • wrzątek
na piankę advocatową:
  • 500 ml schłodzonej śmietanki kremówki
  • 250 ml likieru jajecznego 
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 7 łyżeczek żelatyny
  • 1/2 szklanki wrzątku
  • 3 łyżki startych orzechów włoskich
Najlepiej najpierw przygotować jabłka. Obrać je, wydrążyć i pokroić na niewielkie cząstki. Wrzucić do garnka, zalać dwiema szklankami wrzątku, wlać sok z cytryny i podgotować chwilę (żeby zmiękły ale się nie rozpaćkały). Galaretki wsypać do miski, zalać szklanką wrzątku i rozpuścić. Wlać do jabłek, wymieszać. Odstawić do momentu aż będzie dość gęste. 

Przygotować blaty miodowe: jajka ubić z cukrem pudrem. Masło i miód podgrzać i rozpuścić. Mąkę wymieszać z sodą. Wszystkie składniki połączyć i zagnieść ciasto (jeśli będzie zbyt luźne można dodać trochę mąki). Odstawić na kwadrans (ciasto trochę stwardnieje). Podzielić na trzy części, każdą rozwałkować na papierze wielkości blaszki. Piec w 190*C około 10 minut.

Kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Żelatynę rozpuścić we wrzątku, przestudzić. Do bitej śmietany wlać likier i żelatynę, zmiksować. 

Blaszkę wyścielić wysoko papierem, na dno położyć jedno ciasto. Wylać tężejącą galaretkę jabłkową. przykryć ciastem. Wyłożyć 3/4 masy advocatowej i położyć ostatni blat ciasta. Na wierzchu rozsmarować pozostałą piankę i posypać orzechami. Wstawić do lodówki. 

wtorek, 17 października 2017

napój dżina- kawa z ginem i lodami


 Przed nami podobno jeszcze tylko kilka ciepłych dni a więc ostatnia okazja, żeby napić się zimnej kawy, zanim znowu zaczniemy się raczyć rozgrzewającymi napojami. Na niedzielę nie miałam ciasta więc w ramach deseru pyknęliśmy sobie taką kawkę z procentem. Gin ma charakterystyczny posmak, więc było to dla nas coś zupełnie nowego (bo jeśli pijemy gin to tradycyjnie z tonikiem). Taki deser i kawa w jednym. 

*na dwie porcje
Składniki:

  • 2 gałki lodów truskawkowych
  • 2 gałki lodów czekoladowych
  • łyżka kawy sypkiej (fusiastej)
  • 100 ml schłodzonego Ginu Lubuskiego 
  • 100 ml mleka
  • opcjonalnie cukier (pominęłam, słodycz lodów wystarczyła)
Kawę zaparzyć szklanką wrzątku (posłodzić jeśli chcemy) i wystudzić. Przelać przez gęste sitko. Do dwóch szklanek nałożyć lody, zalać ginem a następnie wlać kawę. Mleko spienić (spieniam ekspresem ale można też trzepaczką do mleka) i wyłożyć na wierzch. Przygotowywać tuż przed podaniem. 

poniedziałek, 16 października 2017

kotleciki siekane z kukurydzą


Filety z kurczaka to mięso, które jadamy najczęściej i zawsze mam ich zapas jak na wojnę:) Córka uwielbia kotleciki ale nie zawsze mamy czas (lub szczerze mówiąc nie zawsze mi się chce) klepać i panierować. Wtedy robię nasze ulubione siekane. Ich przygotowanie zajmuje kilka minut a za każdym razem mogę modyfikować smak, dodając różne dodatki jakie akurat mam. Najczęściej króluje opcja z kukurydzą i papryką- taka, jaką dziś proponuję. 

Składniki:

  • podwójny filet z kurczaka
  • 3 jajka
  • 5-6 łyżek mąki
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • czerwona papryka
  • ząbek czosnku
  • pieprz
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • sól (ilość wedle gustu)
  • olej do smażenia
Mięso pokroić w średniej wielkości kostki. Jajka rozbełtać z mlekiem, dodać mąkę (ciasto ma mieć konsystencję gęstej śmietany), sól, zioła i pieprz. Wymieszać dokładnie, żeby nie było grudek. Paprykę pokroić w kostkę, czosnek zetrzeć na tarce, kukurydzę odsączyć. Wszystko to razem z mięsem dodać do ciasta, i wymieszać. Na patelni rozgrzać olej i nakładać łyżką porcje ciasta formując okrągłe placuszki. Smażyć powoli na średnim ogniu, żeby mięso w środku doszło. Podawać z ziemniakami i surówką. 

niedziela, 15 października 2017

cytrynowy sernik gotowany na herbatnikach- dziecinnie prosty


Moja córcia lubi mi pomagać w kuchni i najchętniej to ciągle piekłaby ciasteczka. Zaproponowałam jej coś szybszego ( i robiącego mniej bałaganu) a że sernik to jej ulubione ciasto więc chętnie się zgodziła. To ciasto naprawdę jest dziecinnie proste i skoro poradziła sobie z nim moja 5-latka to każde dziecko ogarnie. Oczywiście przy piecu trzeba pilnować ale resztę spokojnie może zrobić samo. A serniczek serio palce lizać!

*foremka 23*28 cm
Składniki:

  • 24 herbatniki maślane
  • 1 kg sera z wiaderka (użyłyśmy waniliowy)
  • 4 jajka
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki mleka
  • 200 g masła
  • 100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
  • 100 g rodzynek
  • skórka otarta z cytryny
na lukier:
  • 4-5 łyżek cukru pudru
  • sok z połówki cytryny
  • kandyzowane wiśnie
Rodzynki zalać wrzątkiem a po kilku minutach odcedzić. Foremkę wyścielić wysoko papierem (można użyć większą, sernik będzie niższy). Na dnie ułożyć warstwę herbatników. Jajka rozbełtać. Mleko rozmieszać z budyniem i mąką ziemniaczaną. Do sera dodać jajka, cukier, mleko z budyniami i zetrzeć skórkę z cytryny. Masło rozpuścić w rondlu o grubym dnie. Dodać masę serową i powoli gotować cały czas mieszając aż będzie gęste.Wmieszać rodzynki i skórkę pomarańczową. Od razu gorąca masę wylać na herbatniki i przykryć drugą warstwę ciastek. Odstawić, żeby wystygło. Cukier puder wymieszać z sokiem z cytryny i polać ciasto. Na wierzchu ułożyć kandyzowane wiśnie. Wstawić do lodówki na kilka godzin. 

Uwaga: można użyć zwykłego sera bez dodatków ale wtedy trzeba dodać więcej cukru. 

czwartek, 12 października 2017

zapiekanka szpinakowa z jajkiem



Ostatnio zasmakowaliśmy w zapiekankach i coraz częściej pojawiają się na naszym stole. Dawno nie  było makaronowej a że akurat miałam dużą paczkę muszli to akurat padło na nie. Nadziałam je mięsem i szpinakiem, zalałam sosem pomidorowym, na górze beszamel, z serem i jajka. Bardzo smaczny misz masz, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. 

Składniki:

  • opakowanie makaronu duże muszle
  • paczka mrożonego szpinaku (350 g)
  • 500 g mięsa mielonego
  • 4 jajka
  • puszka pomidorów krojonych
  • 100 g masła
  • 100 g mąki
  • 375 ml mleka
  • 125 g mozzarelli
  • sól
  • pieprz
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oleju
  • koperek 
Szpinak rozmrozić i odcedzić. Muszle ugotować w osolonym wrzątku al dente (nie rozgotować, bo połamią się przy nadziewaniu). W rondelku roztopić łyżkę masła, wrzucić szpinak, dodać starty czosnek, sól i pieprz, podsmażyć. Wystudzić. Do mięsa dodać szpinak, wbijać jajko, przyprawić solą i pieprzem. Nadziać tym muszle i ułożyć je w naczyniu do zapiekania. Pomidory podsmażyć, posolić  i zalać nimi makaron. Pozostałe masło rozpuścić, podsmażyć na nim mąkę i zalać mlekiem. Szybko mieszać, żeby nie było grudek. Doprawić solą i gałką muszkatołową. Wyłożyć na zapiekankę. Na wierzchu położyć plastry mozzarelli. Naczynie przykryć pokrywką lub nakryć folią aluminiową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170*C i piec około 45 minut. Odkryć, wbić na wierzch 3 jajka i wstawić jeszcze na chwilę do pieca, żeby się ścięły. Gotową zapiekankę posypać posiekanym koperkiem. 

poniedziałek, 9 października 2017

sernik "bananowy królewicz"



To ciasto to pomysł mojej Mamy. Jest ona absolutną mistrzynią składanych serników. Ten wizualnie przypomina ciasto królewicz (klik) ale w środku ma lekko wyczuwalną nutkę banana. Prezentuje się bardzo dostojnie i jest podzielne więc na większe i bardziej eleganckie okazje polecam jak najbardziej.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na sernik:
  • 1 kg sera z wiaderka
  • 1 banan
  • 1,5 łyżki kaszy manny
  • 1 opakowanie budyniu bananowego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 żółtka
  • 2 jajka
  • 125 g masła
na ciasto kakaowe:
  • 300 g mąki
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki cukru
  • 150 g masła
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżki ciepłego mleka
  • 3 łyżeczki kakao
 na budyń:
  • 3 opakowania budyniu waniliowego
  • 1 litr mleka
  • 5 łyżek cukru
  •  200 g masła
 dodatkowo:
  • 2 białka
  • 1/2 szklanki cukru
  Przygotować blat serowy: banana rozgnieść widelcem. Dodać pozostałe składniki sernika i zmiksować. Przełożyć do blaszki wyścielonej papierem i piec w 170*C około godziny. Wystudzić. 

Przygotować ciasto: sodę rozmieszać w mleku, wlać do mąki. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części. Z papieru do pieczenia wyciąć dwa kawałki wielkości blaszki, w której piekł się sernik. Białka ubić najpierw same na sztywno a następnie dodać cukier.  Każdą część ciasta rozwałkować na papierze. Na jedną część wyłożyć pianę.  Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w 200*C około 15 minut. Wystudzić. 

Z blaszki wyjąć sernik i wyścielić ją dokładnie papierem. Na dnie położyć jeden blat kakaowego ciasta. 

W szklance mleka rozmieszać budynie i cukier. Resztę mleka zagotować z masłem, wlać rozrobione budynie i ugotować na gęsto. Połowę gorącej masy wyłożyć od razu na kakaowe ciasto. Przykryć sernikiem, wyłożyć resztę gorącej masy i nakryć ciastem z bezą. Odstawić, żeby wystygło/ Później można wstawić do lodówki.  




zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Fb Pop-up